Jasio dorasta, a wraz z nim jego poczucie humoru! Przedstawiamy kolekcję kawałów o Jasiu 18, które rozbawią tylko dorosłych. Pamiętajcie, to nie są żarty dla grzecznych dzieci!
Jasio w szkole dla dorosłych
- Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i mówi: – Mamo! Zostałem dziś wyróżniony. – Za co, Jasiu? – pyta zachwycona mama. – Pani powiedziała że cała nasza klasa to matoły, ale ja największy!
- – Babciu, jak ci smakował cukierek? – Bardzo dobry. – Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował…
- Pani od matematyki pyta Jasia: – Jasiu ile jest 2+2? – 4 prze pani… – KIM JESTEŚ I CO ZROBIŁEŚ Z JASIEM?!
Rodzinne sekrety Jasia
- Mama pyta Jasia: – Zjadłeś kanapki? – Ale ja nie lubię chleba. – Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny. – Ale po co? – Żebyś mógł w przyszłości zarobić na chleb. – Ale ja nie lubię chleba…
- – Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? – pyta mama. – Nie wiem, bo ostatnio jakoś ostro pilnują dzienników…
- – Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. – Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki i… Havel. – Jasiu, Havel to przecież Czech! – Nie, czterech!!…
Jasiu i sprawy damsko-męskie
- – Dziadku – pyta Jasiu – kto to jest prawdziwy angielski dżentelmen? – Wiesz… To ktoś, kto jak potknie się po ciemku o kota i nadal nazywa go kotem…
- Nauczycielka tłumaczy dzieciom: – Konkret – to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja – to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład? Zgłasza się Jasio: – Konkret, to są moje majtki. – Bardzo dobrze. A abstrakcja? – Pani majtki.
- – Mamo, choinka się pali! – wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni. – Choinka się świeci, a nie pali – poprawia matka. Za chwile chłopiec krzyczy: – Mamo, mamo, firanki się świecą!
Pikantne sytuacje z Jasiem
- Przychodzi Jasiu do szkoły i mówi: – Czy ukarałaby mnie pani za to, czego nie zrobiłem? Pani odpowiada: – Oczywiście, że nie, Jasiu. A Jaś z wielką ulgą: – To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej…
- – Jasiu, czy twój ojciec nie pomaga ci już w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała…
- Policjant do Jasia: – Jasiu gdzie mieszkasz? – Z moimi rodzicami. – A gdzie mieszkają twoi rodzice? – W naszym domu. – A gdzie leży wasz dom? – Obok domu naszych sąsiadów. – A gdzie jest dom waszych sąsiadów? – Nie uwierzy mi pan. – Uwierzę. Powiedz… – Obok naszego…
Imprezowy Jasio
- Pani w szkole pyta Jasia: – Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid? – Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek? – Nie wiem – odpowiada nauczycielka. – To co mnie pani swoją bandą straszy?
- Jaś pyta się taty: – Tato, co to są szanty? – Pirackie piosenki, Jasiu. – Aaa, to ja mam w komputerze same szanty…
- Na lekcji geografii: – Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa – mówi nauczycielka. – A przed południem z kim graniczyło? – dopytuje się Jasiu.
Jasiu i dorosłe życie
- Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
- – Jaki śliczny z ciebie chłopiec! – wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci… – Spodnie po bracie i buty po siostrze! – dodaje Jasiu.
- – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 100 tysięcy? – Hmm, jakby go zgubił jakiś biedny człowiek to bym go oddał….
Wpadki Jasia
- Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Jak wróbel…
- Matka mówi do Jasia: – Pościel łóżko. – Poduszka, krzesło…
- Jasiu pyta nauczycielkę: – Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił? – Oczywiście że nie można, Jasiu. – Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej…
Niegrzeczne pytania Jasia
- Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu: – Honor. – Ależ Jasiu – dziwi się Pani – czy "honor" to cecha? – Nie, samo "h"…
- Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi: – To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać! – Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam w końcu robić, kiedy sobie stłukę kolano?!
- Ksiądz do Jasia na lekcji religii: – Powiedz, Jasiu, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie? – Nasza sąsiadka!
- Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
- W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie: – Dzieci kto wie coś o Napoleonie? Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się – a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi: – No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie. A Jasiu jednym tchem: – Napoleon najtańszy jest w Czechach…