Jasiu to postać kultowa w polskim humorze, a jego perypetie bawią kolejne pokolenia. Przygotowaliśmy dla Was zbiór najśmieszniejszych dowcipów, w których głównym bohaterem jest właśnie ten rezolutny chłopiec. Zanurz się w świat szkolnych przygód i rodzinnych perypetii Jasia, by poprawić sobie humor!
Jasiu w szkole
- Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach Jasia zagaduje mężczyzna siedzący obok: – Przyszedłeś sam? – Tak, proszę pana. – Stać cię było na tak drogi bilet? – Nie, tata kupił. – A gdzie jest twój tata? – W domu, szuka biletu…
- W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
- Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
Zabawne pytania i odpowiedzi Jasia
- Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje pieniążki. Jasiu zwraca się do dziadzia: – Czemu tak mało?
- Dziadek dał Jasiowi na urodziny 100 złotych. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś wraca z pracy i daje mi wypłatę. Jasiu do dziadka: – Czemu tak mało?
- Przychodzi Jasiu do bistro: – Dzień dobry, ja poproszę frytki. Na to barman: – Przykro mi, ale ziemniaków zabrakło. – Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem!
Jasiu i jego rodzice
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
- – Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. – Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki i… Havel. – Jasiu, Havel to przecież Czech! – Nie, czterech!!…
- Jasiu jeździ koło kościoła rowerem. Spotyka go ksiądz i mówi: – Jasiu, idź się pomódl do kościoła, niedługo jest święto. – Ależ proszę księdza, rower mi ukradną. – Nie bój się Duch Święty go popilnuje. Jasiu poszedł do kościoła i zaczyna się modlić: – W imię Ojca i Syna i Amen. Ksiądz słysząc to odezwał się: – Jasiu a gdzie Duch Święty?? – Pilnuje roweru – odpowiedział Jasiu.
Przygody Jasia na lekcjach
- Nauczycielka pyta się klasy: Dzieci kto w waszej rodzinie jest najstarszy? – U mnie dziadek – W mojej rodzinie babcia – Pra-pra-pra babcia – To niemożliwe! – Dla-dla-dla-czego?
- Jasiu rozmawia z ojcem: – Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty! – Dlaczego? – Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
- Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z półek. Pani go pyta: – Co robisz Jasiu? – Bawię się. – W co? – W "cholera, gdzie są klucze do samochodu"
Jasiu i nauczycielka polskiego
- Z zeszytów szkolnych: Meduza żyje w jelicie grubym człowieka i jest szkodnikiem bardzo pożytecznym.
- Jaś, pyta się ojca. – Tatusiu, jak powstali ludzie? – Zostali stworzeni przez Boga. – A mamusia mówiła że ewoluowali od małp. – Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny…
- Nauczycielka w szkole pyta Jasia. – Jasiu, powiedz co mamy z gąski? – Smalec. – No dobrze Jasiu, ale co jeszcze? – Smalec. -Dobrze, powiedz mi, co masz w poduszce? – Dziurę. – A co jest w tej dziurze? – Pierze. – No to co mamy z gąski? – Smalec.
Jasiu na lekcji matematyki
- Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta: – Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole? – Musiałem prowadzić krowę do byka! – A nie mógł, nie powinien był to zrobić ojciec? – Nie proszę pani, to musiał zrobić byk…
- Z zeszytów szkolnych: Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
- Policjant do Jasia: – Jasiu gdzie mieszkasz? – Z moimi rodzicami. – A gdzie mieszkają twoi rodzice? – W naszym domu. – A gdzie leży wasz dom? – Obok domu naszych sąsiadów. – A gdzie jest dom waszych sąsiadów? – Nie uwierzy mi pan. – Uwierzę. Powiedz… – Obok naszego…
Jasiu kontra ksiądz
- – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 50 tysięcy złotych? – Jakby go zgubił jakiś biedny człowiek, to bym go oddał.
- Na lekcji chemii.. – Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? – W rondelku, panie profesorze…
- Jasio poszedł z ojcem do cyrku. Podczas tresury słoni, pyta: – Tato, co to jest to długie, co zwisa słoniowi pod brzuchem? – To jest penis słonia, Jasiu. – Dziwne. Gdy rok temu byłem tu z mamą powiedziała, że to nic. – No cóż, synu, skoro mama ma takie wymagania…
Jasiu w codziennych sytuacjach
- Pani w szkole pyta: – Dlaczego dzieci nie powinny pić coca-coli? A Jasiu: – Tata mówił że dlatego, bo coca-cola jest do drinków…
- Na lekcji biologii pani pyta się Jasia: – Co to jest? – Szkielet. – Czego? – Zwierzęcia. – Ale jakiego?! – Nieżywego!
- W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie: – Dzieci kto wie coś o Napoleonie? Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się – a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi: – No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie. A Jasiu jednym tchem: – Napoleon najtańszy jest w Czechach…
Jasiu i koledzy z podwórka
- Jasiu odmawia wieczorną modlitwę: – I jeszcze spraw Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii. – Co ty gadasz? – dopytuje się mama. – Tak napisałem na klasówce z geografii…
- Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
- – Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie – mówi nauczycielka – Czy jesteś pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał?