Najlepsze kawały o Jasiu w szkole – śmieszne historie!

Szkoła to prawdziwa kopalnia anegdot, a mały Jasio jest jej niekwestionowaną gwiazdą. Przygotujcie się na solidną dawkę humoru, bo jego przygody na lekcjach i przerwach zawsze bawią do łez. Zobaczcie, co tym razem wymyślił nasz ulubiony urwis!

Jasio na lekcji matematyki

  • Pani pyta dzieci na lekcji polskiego kto jeszcze, oprócz Wisławy Szymborskiej, dostał nagrodę Nobla. Jasio wstaje i mówi: – Czesław Małysz.
  • Wycieczka szkolna jedzie autobusem, który właśnie się im zepsuł. Uczniowie się rozbiegli. Kierowca poszedł zobaczyć co się zepsuło. Podchodzi do niego Jasiu i mówi: – A ja wiem co się zepsuło. – A idź mi stąd gówniarzu – odpowiada kierowca. Przychodzi po raz drugi i mówi: – A ja wiem co się zepsuło. – Nie przeszkadzaj – odpowiada kierowca. Sytuacja powtarza się po raz trzeci a wariat mówi to samo: – A ja wiem co się zepsuło. Zdenerwowany kierowca pyta się: – No to co? – Autobus.

Jasio na języku polskim

  • Na lekcji geografii: – Województwo podkarpackie graniczy ze Słowacją od południa – mówi nauczycielka. – A przed południem z kim graniczyło? – dopytuje się Jasiu.
  • Lekcja w szkole w czasach paleozoiku. Nauczycielka wykuwa na kamiennej tablicy pytanie: Ile to jest 2+2? Wzywa do odpowiedzi Jasia. Ten nie zna odpowiedzi i zastanawia się. Nagle słychać straszny huk i unoszą się tumany kurzu. Nauczycielka pyta surowo: – Dzieci! Kto rzucił ściągę?!

Jasio na historii i geografii

  • Mama pyta Jasia: – Co dziś robiłeś na podwórku? – Udawałem ptaka. – To pięknie, a co robiłeś – śpiewałeś, ćwierkałeś? – Jadłem robaki.
  • Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Bo tak szybko? – Nie, bo tak wali w drzewa…

Jasio i lekcja religii

  • Na lekcji matematyki nauczyciel pyta dzieci: – Nad rzekę poszło piętnastu chłopców. Pięciu z nich rodzice nie pozwolili wchodzić do wody. Ilu się kąpało? – Piętnastu! – wyrywa się Jaś…
  • Jasiu rozmawia z ojcem: – Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty! – Dlaczego? – Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!

Jasio na WF-ie i przerwach

  • Nauczycielka pyta Jasia: – Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L. Jasiu na to: – Włodzimierz Lubańśki Nauczycielka: – Źle musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin! Na to Jasiu: – Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.
  • Polonista zwraca się do swojej żony: – Czy mnie kochasz, najdroższa? – Oczywiście! – odpowiada żona. – Całym zdaniem, proszę!

Jasio odpowiada przy tablicy

  • Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
  • Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu: – Honor. – Ależ Jasiu – dziwi się Pani – czy "honor" to cecha? – Nie, samo "h"…

Jasio i jego relacje z nauczycielami

  • Pani od matematyki pyta Jasia: – Jasiu ile jest 2+2? – 4 prze pani… – KIM JESTEŚ I CO ZROBIŁEŚ Z JASIEM?!
  • Z zeszytów szkolnych: „Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela."

Jasio w gabinecie dyrektora

  • Przedszkolak Jasio wyrzuca na podłogę wszystkie zabawki z półek. Przedszkolanka go pyta: – Co robisz, Jasiu? – Bawię się. – W co? – W „Cholera, gdzie są klucze do samochodu”.
  • Mama usypia Jasia i śpiewa mu kołysankę. Jedną, drugą, kolejną. W końcu Jasio ciężko wzdycha: – Mamo, pozwolisz mi zasnąć, czy będziesz dalej śpiewać?…

Jasio i szkolne wywiadówki

  • – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…
  • Mama pyta syna: – Jasiu, jakiś czas temu były w szafce dwa ciasteczka, a teraz widzę tylko jedno. Możesz mi powiedzieć, czemu? – No bo było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego…

Jasiowe powiedzonka i riposty

  • Narodziny w Drewnie – VI Plener Rzeźbiarski
  • – Jasio spóźniłeś się na lekcję, co masz na usprawiedliwienie? – Pewna pani zgubiła sto złotych. – I co, pomogłeś jej je znaleźć? – Nie stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!!
  • Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
  • – Jasiu, czy twój ojciec wciąż pomaga ci w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *