Najlepsze kawały o Jasiu – zbiór najśmieszniejszych dowcipów

Szukasz odrobiny uśmiechu i dawki dobrego humoru? Trafiłeś idealnie! Przygotowaliśmy dla Ciebie kolekcję dowcipów o Jasiu, które rozbawią do łez.

Jasiu w szkole

  • Dzieci, dzisiaj będziemy się uczyć odmiany czasowników przez osoby – mówi pani. – Jasiu powiedz nam, jak byś powiedział o sobie, używając czasownika: „śpiewać”? – Ja śpiewam. – Świetnie, a gdyby Twoja siostra śpiewała, to co byś powiedział? – Żeby się jak najszybciej zamknęła…
  • – Jaki śliczny z ciebie chłopiec! – wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci… – Spodnie po bracie i buty po siostrze! – dodaje Jasiu.
  • Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. – To jest kot – mówi Małgosia. – Bardzo dobrze. A to? – To jest piesek – odpowiada Krzyś. – Świetnie. A to? – pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: – Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. – Nienasycony buhaj?

Zabawne riposty Jasia

  • Pani w szkole pyta: – Dlaczego dzieci nie powinny pić coca-coli? A Jasiu: – Tata mówił że dlatego, bo coca-cola jest do drinków…
  • Z zeszytów szkolnych: W nocy z 29 na 30 listopada rozpoczęło się powstanie styczniowe.
  • Katechetka pyta się Jasia: – Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? – Jesienią. – A dlaczego akurat jesienią? – pyta zdziwiona katechetka. – Bo wtedy dojrzewają jabłka…

Jasiu i jego rodzice

  • Nauczycielka tłumaczy dzieciom: – Konkret – to jest coś, co możemy zobaczyć, a nawet dotknąć. Abstrakcja – to coś, o czym tylko wiemy, że istnieje, ale ani zobaczyć ani dotknąć tego nie możemy. Kto poda jakiś przykład? Zgłasza się Jasio: – Konkret, to są moje majtki. – Bardzo dobrze. A abstrakcja? – Pani majtki.
  • – Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie – mówi nauczycielka – Czy jesteś pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał?
  • Jasiu chwali się narzeczonej: – A poza tym czytam bardzo dużo książek. – Naprawdę? A czytałeś Norwida? – Nie. A kto to napisał?

Lekcje religii Jasia

  • Jaś, pyta się ojca. – Tatusiu, jak powstali ludzie? – Zostali stworzeni przez Boga. – A mamusia mówiła że ewoluowali od małp. – Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny…
  • – Mamo, choinka się pali! – wola Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni. – Choinka się świeci, a nie pali – poprawia matka. Za chwile chłopiec krzyczy: – Mamo, mamo, firanki się świecą!
  • Ojciec ogląda zeszyt Jasia: – Oj, nierówno literki piszesz! – To nie literki, to nuty…

Przygody Jasia na lekcjach

  • Idzie po parku facet z wózkiem i łkającym w wózku dzieckiem. Buja tym wózkiem na wszystkie strony i mówi: – Jasiu, tylko spokojnie, Jasiu, tylko spokojnie. Podchodzi staruszka i mówi: – O jakie ładne dziecko i jak ładnie ma na imię: Jasiu. – Proszę pani, to jest dziewczynka Ania, a Jasiu to ja – odpowiada facet.
  • Do apteki wpada zdenerwowany Jasiu i pyta: – Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe? – A co cię boli chłopcze? – Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo…
  • – Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? – pyta nauczyciel. – Panie psorze, myślę, że jednak Chiny. – A na jakiej podstawie tak twierdzisz? – Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.

Jasiu u lekarza

  • Pani pyta Jasia: – Jasiu powiesz jakieś zdanie w trybie oznajmującym? – Koń ciągnie wóz. – Brawo! A teraz przekształć to zdanie tak aby było zdaniem rozkazującym. – Wio!
  • Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta: – Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole? – Musiałem prowadzić krowę do byka! – A nie mógł, nie powinien był to zrobić ojciec? – Nie proszę pani, to musiał zrobić byk…
  • Matka mówi do Jasia: – Pościel łóżko. – Poduszka, krzesło…

Jasiu i dorośli

  • Jaś wraca do domu cały zmoczony. – Co się stało? – pyta się matka. – Bawiliśmy się w psy. – No i co? – Ja byłem latarnią…
  • – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 50 tysięcy złotych? – Jakby go zgubił jakiś biedny człowiek, to bym go oddał.
  • Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Bo tak szybko? – Nie, bo tak wali w drzewa…

Niezwykła logika Jasia

  • Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Król Maciu…
  • Jasiu szepcze tacie na ucho: – Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy. Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi. – I co, Jasiu? Co mówi? – Mówi: – "Dzień dobry. Poczta dla pani"…
  • Ksiądz do Jasia na lekcji religii: – Powiedz, Jasiu, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie? – Nasza sąsiadka!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *