Najśmieszniejsze kawały o jasiu w szkole bez przekleństw dla każdego!

Szukasz czystych i wesołych dowcipów? Trafiłeś idealnie! Przygotowaliśmy zbiór historyjek o Jasiu, które rozbawią każdego, nie używając przy tym ani jednego wulgarnego słowa. To humor idealny na każdą okazję i dla każdej grupy wiekowej.

Jasio na lekcji polskiego

  • – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
  • Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Bo tak szybko? – Nie, bo tak wali w drzewa…
  • Policjant do Jasia: – Jasiu gdzie mieszkasz? – Z moimi rodzicami. – A gdzie mieszkają twoi rodzice? – W naszym domu. – A gdzie leży wasz dom? – Obok domu naszych sąsiadów. – A gdzie jest dom waszych sąsiadów? – Nie uwierzy mi pan. – Uwierzę. Powiedz… – Obok naszego…

Jasio na lekcjach ścisłych

  • Z zeszytów szkolnych: „Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela."
  • Jasiu mówi do Taty: – Tato pójdziemy do cyrku – Nie mam czasu – mówi Tata czytając gazetę. – Obiecałeś – wiesz, podobno pokazują tam fajny numer jak naga kobieta jeździ na tygrysie. – W sumie można iść, Tata dawno tygrysa nie widział…
  • Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny: – Dzień, dobry ciociu! Wreszcie tata będzie ucieszony! Woła radośnie. – A to dlaczego, kochanie? – Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia…

Zabawne pytania Jasia

  • Pani pyta dzieci na lekcji polskiego kto jeszcze, oprócz Wisławy Szymborskiej, dostał nagrodę Nobla. Jasio wstaje i mówi: – Czesław Małysz.
  • Ojciec ogląda zeszyt Jasia: – Oj, nierówno literki piszesz! – To nie literki, to nuty…
  • Nauczycielka w szkole zadała dzieciom na za tydzień napisanie wypracowania pt: "Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie". Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna: – Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu… – O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? – zmartwiła się nauczycielka. – Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc…

Jasio i szkolne wybryki

  • Na religii. – Jasiu, ile jest Przykazań Bożych? – Dziesięć. – A kościelnych? – Dwóch. Pan Marek i Pan Józek.
  • – Jasio, wstawaj, bo spóźnisz się do szkoły! – Oj, mamooo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję. – Musisz iść, synku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało? – Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią. – Daj spokój, Jasiu. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz. – Mamo, daj spokój. Podaj mi chociaż jeden ważny powód, dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły. – Jesteś jej dyrektorem.
  • W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!

Mądrości Jasia w szkole

  • Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
  • Tato, jaka jest różnica między wizytą, a wizytacją? – pyta mały Jasiu. – Widzisz Jasiu, jeśli my idziemy do babci to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas to jest wizytacja…
  • Mama pyta się Jasia: – Jasiu dlaczego płaczesz? – Bo śniło mi się że szkoła się paliła. – Nie płacz to tylko sen! – Właśnie dlatego płaczę…

Odpowiedzi Jasia do tablicy

  • Pani pyta się na lekcji uczniów jak wygląda święty Mikołaj. To dzieci mówią, że ma brodę, worek z prezentami, czerwone ubranie. Jeszcze Jasio się zgłasza i mówi, że ma grubą dupę. Pani się pyta: dlaczego? Na to Jasio mówi, że tata powiedział, że pod choinkę dostanie wielkie gówno.
  • – Jasiu, kogo bardziej słuchasz, mamy czy taty? – pyta nauczycielka w szkole. – Mamy. – A dlaczego? – Bo mama więcej mówi!…
  • Z zeszytów szkolnych: Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.

Jasio i nauczyciele

  • Na lekcji historii nauczycielka pyta dzieci czy straciły kogoś podczas wojny. Zgłasza się Jasiu:- Mój dziadek zginął w obozie koncentracyjnym. – To straszne, Jasiu! – E tam… Schlał się i spadł z wieży wartowniczej…
  • Katechetka pyta się Jasia: – Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? – Jesienią. – A dlaczego akurat jesienią? – pyta zdziwiona katechetka. – Bo wtedy dojrzewają jabłka…
  • Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.

Przygody Jasia na przerwie

  • Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
  • – Dziadku – pyta Jasiu – kto to jest prawdziwy angielski dżentelmen? – Wiesz… To ktoś, kto jak potknie się po ciemku o kota i nadal nazywa go kotem…
  • – Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? – pyta nauczyciel. – Panie psorze, myślę, że jednak Chiny. – A na jakiej podstawie tak twierdzisz? – Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.
  • – Jasiu, czy twój ojciec wciąż pomaga ci w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała.
  • Jasiu pyta tatę: Tatusiu, ile lat jesteś mężem mamy? – Dziesięć. – A ile jeszcze musisz?
  • Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki: – Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej…
  • Jaś, pyta się ojca. – Tatusiu, jak powstali ludzie? – Zostali stworzeni przez Boga. – A mamusia mówiła że ewoluowali od małp. – Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *