Witaj w krainie niezapomnianych dowcipów! Przygotuj się na dawkę humoru, bo zebraliśmy tu najśmieszniejsze opowieści o Jasiu, by rozbawić Cię do łez. Poznaj jego sprytne riposty i niezwykłe przygody, które od lat bawią pokolenia.
Jasiu w szkole
- Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta: – Co robisz?! – Kopię grób dla mojej złotej rybki. – Ale dlaczego aż taki duży?! – Bo jest w twoim pierd*lonym kocie!!!
- Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.
- – Tatusiu, czy wiesz, że mama jest lepszym kierowcą niż ty? – Chyba żartujesz? – Sam mi tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów…
Jasiu i rodzice
- Mama mówi do syna: – Jasiu! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda? – Mamo, przepraszam! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać!
- Mały Jasio czyta swoje wypracowanie z polskiego: – Moja mama mie kocha… – Mnie! – poprawia nauczyciel. – A, to będę musiał powiedzieć tacie…
- Mama pyta się swego synka: – Jasiu, jak się czujesz w szkole? – Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
Mistrzowskie riposty Jasia
- Na dyskotece Jasiu podchodzi do siedzącej przy stole dziewczynki i pyta: – Zatańczysz? – Tak, chętnie. – Dobrze, bo nie mam gdzie usiąść…
- Tatusiu, dlaczego babcia się trzęsie? Nie gadaj tyle, tylko zwiększaj napięcie!
- Z zeszytów szkolnych: Krowa to zwierzę roślinobójcze.
Lekcje religii Jasia
- Jasiu – pyta sie pani – biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? – Wężem. – A dlaczego? – Bo leże i idę…
- Mama pyta Jasia: – Zjadłeś kanapki? – Ale ja nie lubię chleba. – Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny. – Ale po co? – Żebyś mógł w przyszłości zarobić na chleb. – Ale ja nie lubię chleba…
- Jasiu rozmawia z ojcem: – Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty! – Dlaczego? – Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
Jasiu u lekarza
- Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia: – Co to, znowu jedynka z historii? – Niestety, historia lubi się powtarzać…
- Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. – To jest kot – mówi Małgosia. – Bardzo dobrze. A to? – To jest piesek – odpowiada Krzyś. – Świetnie. A to? – pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: – Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. – Nienasycony buhaj?
- Jasio mówi do kolegi: – Ostatnio moja mama codziennie jeździ konno, żeby zrzucić trochę kilogramów. – I co, pomaga? – Tak. Koń schudł już 10 kilo.
Nauczyciele i Jaś
- Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
- Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Tak szybko? – Nie, tak często trafia w drzewa…
- – Jasiu jaka to część mowy "małpa"? – Jest to czas przeszły od rzeczownika człowiek.
Filozofia Jasia
- W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
- Ksiądz do Jasia na lekcji religii: – Powiedz, Jasiu, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie? – Nasza sąsiadka!
- Jasiu mówi do Taty: – Tato pójdziemy do cyrku – Nie mam czasu – mówi Tata czytając gazetę. – Obiecałeś – wiesz, podobno pokazują tam fajny numer jak naga kobieta jeździ na tygrysie. – W sumie można iść, Tata dawno tygrysa nie widział…
Jasiu i dorośli
- W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. – Dlaczego płaczesz? – pyta pani wychowawczyni – Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. – I co? Nie możesz zrobić… – Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!
- – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…
- Na lekcji historii nauczycielka pyta dzieci czy straciły kogoś podczas wojny. Zgłasza się Jasiu:- Mój dziadek zginął w obozie koncentracyjnym. – To straszne, Jasiu! – E tam… Schlał się i spadł z wieży wartowniczej…
- Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach Jasia zagaduje mężczyzna siedzący obok: – Przyszedłeś sam? – Tak, proszę pana. – Stać cię było na tak drogi bilet? – Nie, tata kupił. – A gdzie jest twój tata? – W domu, szuka biletu…