Witaj w królestwie dowcipu, gdzie Jaś jest niekwestionowanym królem! Przygotuj się na salwy śmiechu, bo zebraliśmy tu najzabawniejsze anegdoty o tym rezolutnym chłopcu. Czy jesteś gotów na sporą dawkę humoru?
Jaś w szkolnej ławce
- Jasiu szepcze tacie na ucho: – Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy. Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi. – I co, Jasiu? Co mówi? – Mówi: – "Dzień dobry. Poczta dla pani"…
- Z zeszytów szkolnych: Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
- Ksiądz do Jasia na lekcji religii: – Powiedz, Jasiu, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie? – Nasza sąsiadka!
Mądrości Jasia przy tablicy
- Jaś pyta się taty: – Tato, co to są szanty? – Pirackie piosenki, Jasiu. – Aaa, to ja mam w komputerze same szanty…
- Mama pyta Jasia: – Co dziś robiłeś na podwórku? – Udawałem ptaka. – To pięknie, a co robiłeś – śpiewałeś, ćwierkałeś? – Jadłem robaki.
- Jasiu – pyta sie pani – biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? – Wężem. – A dlaczego? – Bo leże i idę…
Konfrontacje z rodzicami
- Mała Ania mówi: – Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt… – Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt.
- Mama do Jasia: – Usiądź synku i opowiedz nam jakąś śmieszną historyjkę. – Problem w tym, że nie mogę usiąść. Przed chwila opowiedziałem śmieszną historyjkę o tatusiu..
- – Tato, a ty chciałeś chłopca czy dziewczynkę? – Zasadniczo chciałem tylko twoją matkę, Jasiu…
Jaś i lekcje religii
- Nauczycielka pyta Jasia: – Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L. Jasiu na to: – Włodzimierz Lubańśki Nauczycielka: – Źle musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin! Na to Jasiu: – Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.
- Na przystanku autobusowym Jasio trąca w nogę starszego pana. – Czy pan lubi lizaki? – Nie. – To proszę go na chwile potrzymać, bo muszę zawiązać sznurowadło.
- – Jasiu! Umyj ręce przed wyjściem do szkoły! – Dlaczego? Przecież nie będę się zgłaszać!
Niezwykłe odpowiedzi Jasia
- Jasio mówi do taty który ma 80 lat: – Tato mam dla ciebie dwie wiadomości,dobrą i złą. – Zacznij od dobrej. – Na twoje urodziny przyjdą striptizerki. – A zła? – Będą w twoim wieku.
- – Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. – Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki i… Havel. – Jasiu, Havel to przecież Czech! – Nie, czterech!!…
- Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny: – Dzień, dobry ciociu! Wreszcie tata będzie ucieszony! Woła radośnie. – A to dlaczego, kochanie? – Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia…
Domowe perypetie Jasia
- Jasiu dzwoni do dyrektora i mówi: – Jasiu nie przyjdzie dzisiaj do szkoły, bo zachorował. – A kto mówi? – Mój tata…
- Pan od geografii: – Jasiu, gdzie leży Żywiec? Jasiu: – To zależy. Jak tata jest pijany i przewróci, to na stole…
- Mama tłumaczy Jasiowi: – Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! – A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
Jaś w relacjach z kolegami
- Mama pyta się Jasia: – Co będziesz robić zanim wrócę? – Będę bawić się kolejką albo z nianią. – A od czego to zależy? – Od tego, czy będzie tata…
- Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy: – Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek. – No to mów. – Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło…
- Na lekcji chemii.. – Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? – W rondelku, panie profesorze…
Jasiowe spojrzenie na świat
- Tato, jaka jest różnica między wizytą, a wizytacją? – pyta mały Jasiu. – Widzisz Jasiu, jeśli my idziemy do babci to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas to jest wizytacja…
- Przedszkolak Jasio wyrzuca na podłogę wszystkie zabawki z półek. Przedszkolanka go pyta: – Co robisz, Jasiu? – Bawię się. – W co? – W „Cholera, gdzie są klucze do samochodu”.
- Tata mówi do Jasia: – Co powiedział Kowalski, kiedy stłukłeś szybę w jego biurze? – A mam ominąć przekleństwa? – Tak. – To nic nie mówił…
Zaskakujące riposty Jasia
- – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…
- Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
- – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
- Jasiu pyta mamę: – Mamo czy dziś jest piękny dzień? – Dlaczego pytasz synku ? – Bo pani powiedziała, że pewnego pięknego dnia zwariuje.