Śmiech w ławce: Żarty o Jasiu w kościele

Jasio, ten mały rozrabiaka, potrafi rozbawić każdego, nawet w tak poważnym miejscu jak kościół. Przygotujcie się na dawkę humoru prosto z nawy głównej, gdzie niewinne dziecięce pytania i komentarze potrafią wywołać salwy śmiechu. Oto zbiór sytuacji, w których Jasio staje się głównym bohaterem kościelnych anegdot.

Jasio na mszy świętej

  • Mama tłumaczy Jasiowi: – Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! – A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
  • – Jasiu, czy twój ojciec nie pomaga ci już w odrabianiu lekcji? – Nie, ta ostatnia dwója z matematyki zupełnie go załamała…
  • Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.

Interakcje z księdzem

  • – Jasiu, wymień czterech naszych największych polityków. – Wałęsa, Kuroń, Mazowiecki i… Havel. – Jasiu, Havel to przecież Czech! – Nie, czterech!!…
  • W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
  • Z zeszytów szkolnych: „Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela."

Niewinne pytania Jasia

  • Jasiu mówi do Taty: – Tato pójdziemy do cyrku – Nie mam czasu – mówi Tata czytając gazetę. – Obiecałeś – wiesz, podobno pokazują tam fajny numer jak naga kobieta jeździ na tygrysie. – W sumie można iść, Tata dawno tygrysa nie widział…
  • Mama pyta się Jasia: – Co będziesz robić zanim wrócę? – Będę bawić się kolejką albo z nianią. – A od czego to zależy? – Od tego, czy będzie tata…
  • Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Bo tak szybko? – Nie, bo tak wali w drzewa…

Jasio i katecheza

  • Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu: – Honor. – Ależ Jasiu – dziwi się Pani – czy "honor" to cecha? – Nie, samo "h"…
  • Dziadek dał Jasiowi na urodziny 100 złotych. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś wraca z pracy i daje mi wypłatę. Jasiu do dziadka: – Czemu tak mało?
  • Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!

Jasio o świętych i Biblii

  • Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia: – Co to, znowu jedynka z historii? – Niestety, historia lubi się powtarzać…
  • Mama mówi do synka: – Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem? – A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina? – Oczywiście, że nie. – No widzisz. Kaziu też nie chce…
  • Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu Jasiowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta: – Masz więcej? Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta: – A z dinozaurami masz?

Jasio i spowiedź

  • Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Tak szybko? – Nie, tak często trafia w drzewa…
  • Jasiu przychodzi do domu z całym workiem jabłek: – Jasiu skąd masz te jabłka pyta mama. – Od sąsiada – odparł Jasiu. – A on o tym wie? – Pewnie, przecież mnie dwie ulice gonił…
  • – Jasio spóźniłeś się na lekcję, co masz na usprawiedliwienie? – Pewna pani zgubiła sto złotych. – I co, pomogłeś jej je znaleźć? – Nie stałem i trzymałem je pod nogą, czekając, aż odjedzie!!

Rodzinne wizyty w kościele

  • Jasiu pyta nauczycielkę: – Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił? – Oczywiście że nie można, Jasiu. – Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej…
  • Babcia do Jasia: – Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć. – Pomagam, babciu. Dzisiaj np. zmienialiśmy koło w samochodzie… – No widzisz, i czego się nauczyłeś? – Paru słów, których wcześniej nie znałem…
  • Tato z Jasiem wybrali się do ZOO. Jasio pyta: – Tato, dlaczego ta gorylica tak dziwnie na nas patrzy? – Ciszej, Jasiu. Jesteśmy dopiero przy kasie.

Mały psotnik w nawie

  • – Co byś zrobił Jasiu, gdybyś znalazł na ulicy portfel, a w nim 50 tysięcy złotych? – Jakby go zgubił jakiś biedny człowiek, to bym go oddał.
  • Jasiu pisze list do ojca: – Kochany tato! Piszę do Ciebie powoli, bo wiem ze powoli czytasz…
  • – Jaki śliczny z ciebie chłopiec! – wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci… – Spodnie po bracie i buty po siostrze! – dodaje Jasiu.
  • Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Król Maciu…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *