Śmieszne żarty o Jasiu 18: Humor dla dorosłych!

Jasiu, ten psotny bohater z polskich dowcipów, powraca w odsłonie przeznaczonej wyłącznie dla dorosłych! Przygotujcie się na dawkę humoru, która rozbawi Was do łez, ale tym razem bez cenzury. Odkryjcie jego najśmieszniejsze i najbardziej pikantne przygody, które udowadniają, że Jasiu nigdy nie przestaje zaskakiwać!

Jasiu w szkole (po dorosłemu)

  • W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie: – Dzieci kto wie coś o Napoleonie? Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się – a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi: – No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie. A Jasiu jednym tchem: – Napoleon najtańszy jest w Czechach…
  • Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu Jasiowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta: – Masz więcej? Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta: – A z dinozaurami masz?
  • Koniec roku szkolnego. Jasiu przychodzi ze szkoły. – Tato, Ty to masz szczęście do pieniędzy. – Dlaczego? – Nie musisz kupować książek na przyszły rok – zostaję w tej samej klasie…

Jasiu i perypetie rodzinne

  • Nauczyciel pyta dzieci w klasie: – Czy wiecie dzieci jakie ptaki nie budują gniazd? – Zgłasza się Jasio: Tak, Tak! To kukułki! – Nauczyciel: A czemu nie budują? – Jasio: Bo mieszkają w zegarach!
  • Mama pyta się Jasia: – Jasiu dlaczego płaczesz? – Bo śniło mi się że szkoła się paliła. – Nie płacz to tylko sen! – Właśnie dlatego płaczę…
  • Nauczycielka w szkole zadała dzieciom na za tydzień napisanie wypracowania pt: "Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie". Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna: – Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu… – O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? – zmartwiła się nauczycielka. – Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc…

Jasiu na miłosnej ścieżce

  • Z zeszytów szkolnych: Krowa to zwierzę roślinobójcze.
  • – Jasiu, jaką częścią mowy jest wyraz "nic"? – Czasownikiem. – ?! – Bo odpowiada na pytanie "Co robi?".
  • Mama pyta Jasia: – Co dziś robiłeś na podwórku? – Udawałem ptaka. – To pięknie, a co robiłeś – śpiewałeś, ćwierkałeś? – Jadłem robaki.

Jasiu kontra dorośli

  • Do apteki wpada zdenerwowany Jasiu i pyta: – Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe? – A co cię boli chłopcze? – Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo…
  • Ksiądz do Jasia na lekcji religii: – Powiedz, Jasiu, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie? – Nasza sąsiadka!
  • W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta: – Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy? – Bo nie było łysej kredki.

Jasiu na imprezie

  • – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
  • Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
  • Na lekcji chemii.. – Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? – W rondelku, panie profesorze…

Jasiu odkrywa świat 18+

  • Jaś, pyta się ojca. – Tatusiu, jak powstali ludzie? – Zostali stworzeni przez Boga. – A mamusia mówiła że ewoluowali od małp. – Mamusia mówiła o swojej stronie rodziny…
  • – Tato, a ty chciałeś chłopca czy dziewczynkę? – Zasadniczo chciałem tylko twoją matkę, Jasiu…
  • Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. – Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Za to chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. – To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono… Jasio woła: – Monotonia!

Mądrości życiowe Jasia

  • Mama tłumaczy Jasiowi: – Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba! – A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
  • Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
  • Podczas meczu piłkarskiego, siedzącego na trybunach Jasia zagaduje mężczyzna siedzący obok: – Przyszedłeś sam? – Tak, proszę pana. – Stać cię było na tak drogi bilet? – Nie, tata kupił. – A gdzie jest twój tata? – W domu, szuka biletu…

Jasiu i pieniądze

  • Jasio mówi do kolegi: – Ostatnio moja mama codziennie jeździ konno, żeby zrzucić trochę kilogramów. – I co, pomaga? – Tak. Koń schudł już 10 kilo.
  • Jasiu pyta tatę: Tatusiu, ile lat jesteś mężem mamy? – Dziesięć. – A ile jeszcze musisz?
  • – Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie – mówi nauczycielka – Czy jesteś pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał?

Jasiu w niecodziennych sytuacjach

  • Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny: – Dzień, dobry ciociu! Wreszcie tata będzie ucieszony! Woła radośnie. – A to dlaczego, kochanie? – Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia…
  • Tato z Jasiem wybrali się do ZOO. Jasio pyta: – Tato, dlaczego ta gorylica tak dziwnie na nas patrzy? – Ciszej, Jasiu. Jesteśmy dopiero przy kasie.
  • – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *