Topowe żarty o Jasiu śmieszne do łez!

Jasio to postać, którą zna chyba każde pokolenie. Jego przygody i riposty zawsze wywołują uśmiech, niezależnie od wieku. Przygotuj się na dawkę dobrego humoru, bo przed Tobą galeria dowcipów z Jasiem w roli głównej.

Jasio w szkole

  • Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
  • Dzieci miały przynieść do szkoły różne przedmioty związane z medycyną. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki. – A ty co przyniosłeś? – pyta nauczycielka Jasia. – Aparat tlenowy! – Tak…? A skąd go wziąłeś? – Od dziadka. – A co na to dziadek? – Eeech… cheee….
  • – Powiedz, czy dalej od nas są położone Chiny czy Księżyc? – pyta nauczyciel. – Panie psorze, myślę, że jednak Chiny. – A na jakiej podstawie tak twierdzisz? – Bo Księżyc już widziałem nieraz, a Chin jeszcze nigdy.

Jasio i rodzice

  • Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta maja w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają: – Ja mam psa… – Ja kota… – U nas są rybki w akwarium… Wreszcie zgłasza się Jasio: – A my mamy kurczaka w zamrażarce…
  • Jasiu rozmawia z ojcem: – Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty! – Dlaczego? – Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
  • Mała Ania mówi: – Mamusiu, pójdę do sklepu kupić zeszyt… – Ani mi się waż! Taki deszcz leje, że żal psa wypędzić. Tata zaraz pójdzie i kupi ci ten zeszyt.

Lekcja religii według Jasia

  • – Jaki śliczny z ciebie chłopiec! – wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci… – Spodnie po bracie i buty po siostrze! – dodaje Jasiu.
  • Jasio pyta tatę: – Czy potrafisz podpisał się z zamkniętymi oczami? – Potrafię. – To świetnie. Trzeba podpisać się kilka razy w moim dzienniczku.
  • Dzieciaki Rządzą – wakacyjny spektakl Teatralny – Jak wróbel…

Jasio u lekarza

  • Jaś rozmawia z ojcem: – Tato, tak bardzo chciałbym być choć raz na twoim miejscu. – A co byś zrobił, gdyby twoje marzenie się spełniło synku?! – Dałbym mojemu ukochanemu synkowi dwadzieścia złotych na ciastko i lody!
  • Jasiu odmawia wieczorną modlitwę: – I jeszcze spraw Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii. – Co ty gadasz? – dopytuje się mama. – Tak napisałem na klasówce z geografii…
  • Pani pyta się na lekcji uczniów jak wygląda święty Mikołaj. To dzieci mówią, że ma brodę, worek z prezentami, czerwone ubranie. Jeszcze Jasio się zgłasza i mówi, że ma grubą dupę. Pani się pyta: dlaczego? Na to Jasio mówi, że tata powiedział, że pod choinkę dostanie wielkie gówno.

Zabawne riposty Jasia

  • Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu: – Honor. – Ależ Jasiu – dziwi się Pani – czy "honor" to cecha? – Nie, samo "h"…
  • Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje pieniążki. Jasiu zwraca się do dziadzia: – Czemu tak mało?
  • Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!

Jasio i jego koledzy

  • Pani w szkole pyta Jasia: – Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid? – Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek? – Nie wiem – odpowiada nauczycielka. – To co mnie pani swoją bandą straszy?
  • – Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie! – To bardzo ładnie, a co powiedział? – Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja – największym!
  • Tata prosi Jasia: – Jasiu pomaluj okna Jasiu przychodzi po godzinie i pyta: – Tato, a ramy też?

Jasio na wakacjach

  • Tata Jasia poszedł do szkoły Jasia poważnie porozmawiać z jego nauczycielem. Tata Jasia: – Mój syn dostał jedynkę z angielskiego! Nauczyciel: – I co w tym dziwnego? – Przecież mój syn nie zasługuje na takie oceny! – Tak, nie zasługuje, ale niższych ocen nie ma…
  • Z zeszytów szkolnych: Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
  • Pani pyta dzieci na lekcji polskiego kto jeszcze, oprócz Wisławy Szymborskiej, dostał nagrodę Nobla. Jasio wstaje i mówi: – Czesław Małysz.

Mądrości życiowe Jasia

  • Pani pyta się Jasia: – To kiedy odrabiasz zadania domowe? – Po obiedzie – To czemu nie masz dzisiaj zadania domowego? – Bo wczoraj nie jadłem obiadu…
  • – Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki? – Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego…
  • Jasiu wraca z podwórka. Mama od razu robi mu wymówki: – Jasiu wyglądasz jak prosie. Wiesz przynajmniej co to jest prosię?” Jasiu odpowiada: – Wiem mamusiu, dziecko świni…
  • Pani pyta Jasia: – Jasiu powiesz jakieś zdanie w trybie oznajmującym? – Koń ciągnie wóz. – Brawo! A teraz przekształć to zdanie tak aby było zdaniem rozkazującym. – Wio!
  • Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi: – To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać! – Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam w końcu robić, kiedy sobie stłukę kolano?!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *