Jaś, ten mały bohater tysięcy dowcipów, od lat bawi kolejne pokolenia. Jego cięte riposty i niezwykłe przygody to gwarancja dobrego humoru. Przygotuj się na solidną dawkę śmiechu, odkrywając najlepsze żarty Jasia w naszej kolekcji.
Jaś w szkole
- W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
- Policjant do Jasia: – Jasiu gdzie mieszkasz? – Z moimi rodzicami. – A gdzie mieszkają twoi rodzice? – W naszym domu. – A gdzie leży wasz dom? – Obok domu naszych sąsiadów. – A gdzie jest dom waszych sąsiadów? – Nie uwierzy mi pan. – Uwierzę. Powiedz… – Obok naszego…
Jaś i pani nauczycielka
- – Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? – pyta nauczycielka Jasia. – Bo nie mogę się obudzić na czas… – Nie masz budzika? – Mam, ale on dzwoni wtedy gdy śpię.
- – Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie – mówi nauczycielka – Czy jesteś pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomagał?
Jaś w domu i z rodzicami
- Przychodzi Jaś do apteki i mówi na cały głos: – 6 prezerwatyw – Może ciszej, z tyłu stoją ludzie – mówi aptekarka. Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny: – Cześć Ala! – Jednak siedem proszę – mówi do aptekarki.
- Dziadek dał Jasiowi 20 zł na urodziny. Mama obserwuje Jasia, wreszcie mówi: – Jasiu, podziękuj dziadziusiowi. – Ale jak? – Powiedz tak, jak ja mówię, gdy tatuś daje pieniążki. Jasiu zwraca się do dziadzia: – Czemu tak mało?
Jaś u lekarza
- Na lekcji chemii.. – Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze? – W rondelku, panie profesorze…
- Nauczycielka pyta Jasia: – Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L. Jasiu na to: – Włodzimierz Lubańśki Nauczycielka: – Źle musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin! Na to Jasiu: – Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.
Jaś na lekcji religii
- Nauczyciel pyta ucznia: – Jasiu, w jaki sposób można uzyskać światło dzięki wykorzystaniu wody? – Trzeba umyć okno, panie profesorze.
- Podczas Świąt Jasio woła do mamy: – Mamo, mamo, choinka się pali! – Nie mówi się pali, tylko świeci – poucza go mama. – Mamo, mamo, firanki też się świecą!
Zaskakujące riposty Jasia
- Nauczycielka: – Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach. Jasio: – W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!
- Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka. – Mamo, czy to mój mózg? – Nie synku, jeszcze nie…
Jaś i koledzy
- Z zeszytów szkolnych: Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
- Jasiu przychodzi do domu z całym workiem jabłek: – Jasiu skąd masz te jabłka pyta mama. – Od sąsiada – odparł Jasiu. – A on o tym wie? – Pewnie, przecież mnie dwie ulice gonił…
Logika Jasia na co dzień
- Z zeszytów szkolnych: Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
- Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.
- Z zeszytów szkolnych: Matejko namalował "Bitwę pod Grunwaldem", chociaż ani razu jej nie widział w telewizji.
- Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i mówi: – Mamo! Zostałem dziś wyróżniony. – Za co, Jasiu? – pyta zachwycona mama. – Pani powiedziała że cała nasza klasa to matoły, ale ja największy!
- Nauczyciel pyta dzieci w klasie: – Czy wiecie dzieci jakie ptaki nie budują gniazd? – Zgłasza się Jasio: Tak, Tak! To kukułki! – Nauczyciel: A czemu nie budują? – Jasio: Bo mieszkają w zegarach!
- Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
- – Mamusiu, czy ty mnie kochasz? – Tak, bardzo. – To rozwiedź się z tatą i wyjdź za tego lodziarza, co mieszka naprzeciwko.
- Przedszkole. Jasiu siedzi na nocniku z powiększonymi oczami i płacze. Przechodzi jakiś rodzic i pyta : – Czego Jasiu płaczesz? – Bo pani powiedziała, że jak zlobimy kupki to pójdziemy na spacel. – I co nie możesz biedny zrobić? – Zlobiłem, tylko Ksysiu mi ukladł…
- Tata Jasia poszedł do szkoły Jasia poważnie porozmawiać z jego nauczycielem. Tata Jasia: – Mój syn dostał jedynkę z angielskiego! Nauczyciel: – I co w tym dziwnego? – Przecież mój syn nie zasługuje na takie oceny! – Tak, nie zasługuje, ale niższych ocen nie ma…